- Dlaczego nie? Ale jest tu za mało miejsca, a po za tym, gdyby nas rodzice zobaczyli tutaj... -pokręciłam głową- może pójdziemy do mojego pokoju. Na szczęście nie jest na górze.
Wyszliśmy z schowka, pokazałam mu gdzie jest pokój i podeszłam do drzwi wejściowych. Otworzyłam je i zamknęłam.
- Już jestem!
- Och, Rosallie poczekaj. I jak było? Coś z tego będzie? -powiedziała matka, schodząc na dół.
Myślałam, że już skończyła z tą swoją opsesją, ale myliłam się. Mam nadzieję, że Maks nie słyszał co mama powoedziała.
- Mamo, proszę. Przestań z tym.
- No co, musisz się ustatkować. Sama w życiu sobie nie poradzisz, nawet z takimi zarobkami.
- Mamo! Ja mam dopiero 17 lat! Zapomniałaś? No tak, głupie pytanie, Tobie chodzi tylko o pieniądze.
Pobiegłam do swojego pokoju i trzasnęłam za sobą drzwiami. W środku czekał na mnie Maks, chyba dość głośno rozmawiałam z mamą. Postanowiłam udawać spokojną i zapaliłam światło.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz