Przyglądałam się chłopakowi, który wszedł do jeziora i z końmi oraz bratem.
- A Tobie jak na imie? -spytał Marco, przybliżając twarz do mojej.
Od razu się od niego odsunęłam.
- Rosallie. -po raz pierwszy od dawna powiedziałam swoje pełne imie.
Elise spojrzała na mnie ze zdziwieniem.
- Rose... -zmroziła mnie wzrokiem, wiedziałam o co jej chodzi.
Już go sobie "zajęła"? Szybko. Mrugnęłam do niej, na znak, że nie mam co do niego żadnych zamiarów. Pokiwała głową i uśmiechnęła się do mnie. Marco przyglądał nam się ze zdziwieniem.
- To ja pójdę się przejść. -zdjęłam z siebie rękę chłopaka i wstałam.
Poszłam w stronę lasu.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz