- Do której szkoły idziesz?
- LO na końcu osiedla. A co?
Podniosłam się.
- Ja też. -uśmiechnęłam się.
Chłopak odwazjemnił gest. Odprowadziłam go po cichu do wyjścia.
- Do jutra. -powiedziałam.
- Do jutra. -pocałował mnie i wyszedł.
***
Rano przyszykowałam się do szkoły. Później wyszłam, a gdy tylko minęłam sąsiedni dom podbiegł do mnie Maks.Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz