W czasie gdy Rose przemywała mi rany, rozglądałem się po domu. Był przytulny, było dość dużo zdjęć.
- Zamknij oczy. - poprosiła.
Tak też zrobiłem, po chwili skończyła.
- Dziękuję. - uśmiechnąłem się błądząc wzrokiem po jej nadzwyczaj pięknych oczach.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz