środa, 22 czerwca 2016

Od Maksa do Rose

Spojrzałem na zegarek.
- Jestem Maks, przyjechałem z Berlina, mam dwóch braci, jeden z nich wejdzie tu za 5, 4, 3, 2, 1... - gdy wypowiedziałem ostatnią liczbę, do sali wparował zziajany Marco.
Wszyscy zaczęli się śmiać, chłopak przeprosił za spóźnienie. Wróciliśmy do ławek, siedziałem razem z Rose, a Marco dosiadł się do jakiejś dziewczyny.

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz