środa, 22 czerwca 2016

Od Maksa do Rose

- Marco nie należy do tych wiernych... - skrzywiłem się lekko. - Ale wspominał o niej.
- A co? - spytała.
- Jaka to nie jest cudowna i że chyba się zakochał. Jak widać, nie tylko w niej... - westchnąłem.
- Biedna...
Po dzwonku, wyszliśmy z sali, złapałem Marco za ramię.
-Widzę że nowa koleżanka przypadała ci do gustu. A co z Elise?
- Wyluzuj, to że jak ty masz swoją laskę, to nie gadasz z żadną inną, nie znaczy że ja też taki mam być. Z Eli idziemy dzisiaj do kina, a z nią tylko gadałem. - wyrwał się mi i poszedł.
Rose spojrzała na mnie, a ja na nią.

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz